Chevrong
Kampania w duchu marketingu partyzanckiego przeciwko działaniom firmy Chevron. 

Czym jest Yes Lab?

Laboratorium Yes Lab to każdorazowo przede wszystkim burza mózgów i szkolenia, których celem jest pomoc grupom aktywistów w organizacji kampanii społecznych przyciągających uwagę mediów. Dzięki Yes Lab organizacje działające na rzecz sprawiedliwości społecznej korzystają z wszystkiego, czego nauczyli się aktywiści z Yes Men w ciągu ponad piętnastu lat działalności. Biuro i pomieszczenia szkoleniowe Yes Lab mieszczą się w instytucie Hemispheric Institute Uniwersytetu Nowojorskiego.

Jak działa Yes Lab?

Dana organizacja aktywistów przychodzi do Yes Lab, określając w co lub kogo ma być wymierzona kampania — konkretną spółkę, polityka, „przykrywkę” korporacyjną, szkodliwą polityką rządu, a nawet jakąś abstrakcyjną ideę — i jaki ma być jej cel: przykładowo czy chodzi o wpłynięcie na debatę publiczną, nakłonienie polityków do przyjęcia jakiegoś prawa albo ośmieszenie złoczyńcy. Yes Meni pracują z aktywistami zdalnie (przez telefon lub Skype’a), żeby pomóc im sprecyzować cele kampanii, zorganizować grupy działania itd. Następnie ma miejsce burza mózgów (jedno-, dwu- lub trzydniowa w dogodnym dla organizacji miejscu), aby opracować najmądrzejszy i najskuteczniejszy sposób działania. Później odbywają się szkolenia na temat taktyki, którą należy przyjąć, żeby osiągnąć cel. Kampania jest monitorowana do momentu, gdy się zakończy.

Czy Yes Lab jest skierowany tylko do grup aktywistów?

Uniwersytety również mogą włączyć się w działania Yes Lab (we współpracy z grupami aktywistów). W ramach Yes Lab studenci, uczelnia, aktywiści lub organizacja pozarządowa, a także Yes Meni, wspólnie opracowują skuteczną (i mającą walor edukacyjny) kampanię. Organizacja nadzoruje cały projekt po wstępnej burzy mózgów i pilnuje, aby wszystko szło zgodnie z planem. Dzięki współpracy z Yes Lab studenci zdobywają doświadczenie, działając jednocześnie na rzecz czegoś, na czym im zależy.

Czy pojedyncze osoby mogą uczestniczyć w Yes Lab?

Niestety nie. Projekty Yes Lab przeznaczone są dla grup aktywistów i uniwersytetów. W przyszłości pojedyncze osoby będą mogły zgłaszać propozycje projektów i korzystać z bazy Yes Lab, żeby znaleźć osoby zainteresowane włączeniem się w ich kampanię.

Jak w praktyce wygląda Yes Lab?

Każdy Yes Lab jest dostosowany do potrzeb grupy, która zamierza przeprowadzić jakąś kampanię, ale pewne elementy są wspólne dla wszystkich:

1) Uczestnicy poznają taktykę „wyśmiewizmu”; opracowywane są skuteczne i przyciągające uwagę mediów kampanie.

2) Odbywa się burza mózgów, w trakcie której padają różne pomysły na projekt, później wybierany jest najlepszy z nich.

3) Pomysł jest dopracowywany, opracowuje się plan działania, wyznaczając terminy i obszary, za które dane osoby są odpowiedzialne.

4) Jeśli jest taka potrzeba, odbywają się szkolenia, w których biorą udział Yes Meni i zewnętrzni instruktorzy, a które mogą dotyczyć kontaktów z mediami, improwizacji, pisania, obróbki wideo itd.

5) Tworzony jest zespół, ewentualnie angażowani są dodatkowi ludzie (w razie potrzeby z sieci Yes Menów).

6) Organizowane są wycieczki rowerowe, kajakowe lub lotniarskie po terenach ważnych z punktu widzenia kampanii — albo inne działania łączące przyjemne z pożytecznym.

Szkolenia mogą obejmować:

1) Pisanie notek prasowych i innych tekstów skierowanych do konkretnych odbiorców.

2) Tworzenie przyciągających uwagę filmików, np. krótkich wiadomości i wirali.

3) Planowanie dużego projektu od początku do końca.

Po burzy mózgów Yes Meni pozostają w kontakcie z grupą, aby odpowiadać na pytania, doradzać i pomagać w doprowadzeniu projektu do końca.

Czy to działa?

Wystarczy spojrzeć na stronę z przeprowadzonymi kampaniami. Gdy uczestnicy Yes Lab włożą w projekt odpowiednio dużo energii, mogą liczyć na sporą „widoczność” problemu, na który zwracają uwagę — o wiele większą niż, gdy wykupią parę płatnych ogłoszeń — co może mieć zasadnicze znaczenie w kampanii, którą prowadzą. Realizując jakiś projekt w ramach Yes Lab, można liczyć poza tym na dużo dobrej zabawy.

Czy jest to legalne?

Oczywiście. Jednak w pewnym momencie, gdy pomysł zostanie już przedyskutowany i zaczyna być wprowadzany w życie, pojawiają się wątpliwości. Pojawia się również pokusa, żeby skonsultować kampanię z prawnikiem, który zrobi wielkie zamieszanie i w konsekwencji ktoś z zespołu wymięknie. Yes Meni znajdą wtedy wyjście z sytuacji, żeby kampania mogła być kontynuowana. W każdym razie lepiej po prostu w ogóle nie pytać o zdanie prawnika.

Czy ludziom się to podoba?

Zależy komu. George Bush nazwał Yes Menów „śmieciarzami”, a Światowa Organizacja Handlu (WTO) stwierdziła, że są „żałośni”. Inni mają odmienne zdanie:

„Od lat kwestie sprawiedliwości społecznej miały dla mnie istotne znaczenie. Jednak dopiero teraz zrozumiałem, że naprawdę mogę mieć wpływ na rzeczywistość”. Student Columbia College w Chicago po burzy mózgów w ramach Yes Lab we wrześniu 2010 r.

„Yes Lab posłużyło jako doskonały inkubator aktywizmu naszych studentów. Pojęcie protestu nabrało zupełnie nowego znaczenia”. Sharon Bloyd-Peshkin, profesor dziennikarstwa na Columbia College w Chicago.

„Wpływ działań Yes Menów podczas Tygodnia Klimatycznego w Nowym Jorku przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania. Jestem pełna uznania dla tego, jak wiele udało im się osiągnąć i podziwiam ich zaangażowanie, dyscyplinę i twórczy geniusz”. Susan Alzner z Globalnej Kampanii Działania na rzecz Klimatu, zapytana o projekty „Survivaballs” i „New York Post”.

„Po kilku konsultacjach z Yes Lab udało nam się zorganizować własną kampanię zainspirowaną działalnością Yes Menów. Wykorzystując narzędzia, które Andy i Mike wypracowali przez lata twórczego działania, nasz głos nie tylko pojawił się w debacie publicznej, ale również przekształcił ją w sposób, którego wcześniej nawet sobie nie wyobrażaliśmy”. Laurence Fabre z Komitetu ds. Zwrotu Odszkodowania Wymuszonego od Haiti (w skrócie C.R.I.M.E., czyli po angielsku przestępstwo, od: Committee for the Reimbursement of the Indemnity Money Extorted from Haiti).

„Ich działalność była dla mnie inspiracją. To jedni z najbystrzejszych aktywistów w tym kraju”. Tim DeChristopher, aktywista klimatyczny, który samodzielnie uratował ponad 40 tys. hektarów dziewiczych terenów przed odwiertami ropy i gazu ziemnego.

Po co to wszystko?

Yes Meni działają od ponad 15 lat. Ich celem od początku było inspirowanie innych ludzi, aby korzystali z kreatywnych metod w celu zwrócenia uwagi mediów na ważne sprawy oraz kształtowania opinii publicznej. Chociaż Yes Meni zawsze podkreślają, że aktywizm to dobra zabawa, ludzie wciąż obawiają się, że zostaną pozwani. W ciągu kilkunastu lat działalności Yes Meni zostali pozwani jednak tylko jeden jedyny raz!


Tekst jest tłumaczeniem artykułu, którego oryginał znajduje się pod adresem: http://www.yeslab.org/about i dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Unported. Poczyniono pewne skróty.

Licencja Creative Commons