Suwerenność żywnościowa

Źródło: http://www.foodsovereigntytours.org/2013/06/the-struggle-for-food-sovereignty-in-south-korea/

10 października 2012 r. organizacja Korean Women’s Peasant Association (KWPA) – Wiejskie Zrzeszenie Koreanek otrzymało Nagrodę Suwerenności Żywnościowej (Food Sovereignty Prize) podczas gali, która odbyła się w Nowym Jorku. Jest to nagroda alternatywna względem Światowej Nagrody Żywnościowej (World Food Prize) ufundowanej przez nieżyjącego już Normana Borlauga, „ojca »zielonej rewolucji«”. Gdy Światowa Nagroda Żywnościowa przyznawana jest za zwiększanie produkcji rolnej dzięki użyciu technologii, Nagroda Suwerenności Żywnościowej promuje rozwiązania pochodzące od grup, których niesprawiedliwość światowego systemu żywnościowego dotknęła najbardziej.

Aby zrozumieć, dlaczego KWPA otrzymała tę prestiżową nagrodę – pomimo że rolnictwo Korei Południowej odpowiada tylko za 2% PKB, a gospodarka kraju zajmuje 14. miejsce na liście 188 krajów – trzeba najpierw przyjrzeć się zmianom, które zaszły w rolnictwie Korei Południowej pod wpływem współczesnego systemu rolno-spożywczego.

Korea Południowa znajduje się w światowej czołówce państw poddanych procesowi uprzemysłowienia gospodarki. Doprowadziło to do ogromnego zmniejszenia znaczenia rolnictwa. Procentowy udział osób trudniących się rolnictwem spadł z 50% w latach 70. do 7% (a może nawet mniej) w ostatnich kilku latach. O jedną czwartą zmniejszyła się powierzchnia gruntów rolnych. W ciągu ostatnich czterech dekad dochody gospodarstw rolnych wzrosły 120 razy, ale jeszcze bardziej wzrosło ich zadłużenie – ponad 1600 razy. Rolnictwo Korei Południowej ulegało szybkiej dezintegracji wraz z postępowaniem procesu industrializacji oraz pod wpływem globalnego systemu rolno-spożywczego. Ponieważ produkcja żywności kontrolowana jest przez przemysł spożywczy znajdujący się w rękach wielkich korporacji, samowystarczalność zbożowa Korei Południowej, która w połowie lat 70. była na poziomie 70%, obecnie wynosi 20%.

W kontekście polityki samowystarczalności rząd Korei Południowej chce produkować zboża za granicą i zapewnić stabilny kanał ich importu. Nie zamierza natomiast chronić drobnych rolników i zwiększać krajowej produkcji rolnej. Rząd przyspieszył włączenie rolnictwa Korei Południowej do globalnego systemu rolno-spożywczego, podpisując porozumienie o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską. Taka polityka rolna, która doprowadziła do załamania rolnictwa i poświęciła interesy rolników, popchnęła ludzi do działań na własną rękę. Obecna sytuacja w Korei Południowej przypomina położenie drobnych rolników w różnych zakątkach globu.

Odkąd w 1945 r. Korea Południowa przestała być kolonią japońską, jej rolnictwo zaczęło stawać się elementem systemu zorientowanego na Stany Zjednoczone i globalne koncerny. Proces ten można podzielić na trzy etapy.

Etap pierwszy: po wojnie koreańskiej (1950-1953) importowano ogromne ilości amerykańskich nadwyżek żywnościowych w ramach programu pomocowego. Korea Południowa była ważna dla USA z geopolitycznego punktu widzenia i jako przyszły klient. Amerykańskie nadwyżki żywności dostarczane do Korei Południowej na podstawie ustawy o rozwoju handlu płodami rolnymi i pomocy z 1954 r. doprowadziły do gwałtownego spadku cen zbóż w kraju. W rezultacie rolnicy stracili motywację, żeby produkować – koreańskie rolnictwo zaczęło podupadać; niektórzy nawet podpalali uprawy. Wielu rolników przeniosło się do miast, co doprowadziło do powstania slumsów i niekontrolowanego rozrostu terenów miejskich.

Etap drugi: na początku lat 70. Stany Zjednoczone zaczęły domagać się pieniędzy za eksportowane nadwyżki żywności, żeby przezwyciężyć własny kryzys finansowy. Korea Południowa postawiła wtedy na rolnictwo spod znaku „zielonej rewolucji” – rolnictwo energo- i kapitałochłonne. Ze względu na zmienioną politykę pomocową USA i globalny kryzys żywnościowy rząd Korei Południowej ostrożnie postawił na politykę zakupu ryżu od rolników po cenach wyższych niż cena rynkowa. Ponadto rząd wprowadził politykę obowiązkowej mobilizacji rolnej pod nazwą Saemaul, która była forsowana w sposób typowy dla ówczesnego autokratycznego systemu wojskowego. Rolnicy zostali zmuszeni do dołączenia do tego programu rozwojowego, a ich prawa własności zostały naruszone. Tradycyjne domy pod pretekstem „modernizacji” zostały zastąpione budynkami z dachami azbestowymi. Odporna na szkodniki lokalna odmiana ryżu została wyparta z rynku ze względu na niską produktywność. Zamiast tego rolnicy zostali zmuszeni do uprawy wysokowydajnej odmiany ryżu, stworzonej w ramach „zielonej rewolucji”. Stali się także uzależnieni od chemicznych środków ochrony roślin i nawozów z powodu wprowadzenia rolnictwa wzorowanego na północnoamerykańskim. Aby móc kupować środki ochrony roślin i nawozy, wielu rolników zaczęło uprawiać takie dochodowe rośliny, jak pieprz i czosnek. Działanie to przyspieszyło z kolei monokulturyzację upraw. Wiejskie społeczności zostały zniszczone. Zniknęła też długa tradycja spółdzielczego podziału pracy na poziomie lokalnym. Żeby nadrobić niedobory siły roboczej, nastąpiła mechanizacja systemu upraw, co doprowadziło do ogromnego wzrostu zadłużenia gospodarstw rolnych.

Etap trzeci: pod koniec lat 70. Korea Południowa znalazła się w trudnej sytuacji z powodu inflacji w „zamorskich” sektorach i presji na import północnoamerykańskich produktów rolnych. Na początku lat 80. rząd Korei Południowej postawił na neoliberalną politykę rolną ze względu na niewielki areał ziemi uprawnej w stosunku do dużej populacji. Ostatecznie władze doszły do wniosku, że sektor rolny jest niewydolny. Skupiono się więc na rozbudowie przemysłu wytwórczego. Ponieważ rodzime technologie były niewystarczająco rozwinięte, jedynym rozwiązaniem dla zapewnienia wydajności w przemyśle wytwórczym była polityka niskich płac. Warunki pracy były bardzo kiepskie z powodu ciągłej podaży siły roboczej z obszarów wiejskich i antyzwiązkowych działań rządu. Eksport oparty na niskich płacach ewoluował w stronę polityki wolnego handlu dla produktów rolnych. Jednocześnie w szybkim tempie znikały małe gospodarstwa rolne. Pomimo upadku dyktatury wojskowej w połowie lat 80. i ustanowienia systemu demokratycznego, wciąż promowano politykę wolnego handlu. Ponadto wraz z zawarciem umów bilateralnych, takich jak porozumienia o wolnym handlu między Koreą Południową a Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską, rolnictwo południowokoreańskie zostało całkowicie uzależnione od globalnego systemu rolno-spożywczego, który kontrolowany jest przez transnarodowy agrobiznes. Korea Południowa ma samowystarczalność zbożową na poziomie 22,6% (2011), a 56,9% całości konsumowanych w kraju zbóż (trzy główne importowane zboża: pszenica, kukurydza, soja) jest kupowanych od czterech największych spółek handlujących zbożami: Cargill, ADM, Bunge oraz LDC.

Z powodu wielu problemów, które niesie ze sobą globalny system rolno-spożywczy – takich jak jakościowe i ilościowe kryzysy żywieniowe, spadek udziału rolników w dochodach w sektorze rolnym, degradacja środowiska – w Korei podjęto starania, żeby stworzyć oddolny ruch społeczny, przeciwdziałający tym negatywnym zjawiskom. Do alternatywnych inicjatyw rolno-spożywczych można zaliczyć gospodarstwa ekologiczne, spółdzielnie konsumenckie, a zwłaszcza ostatnio – ruch na rzecz lokalnej żywności.

Rozwój rolnictwa ekologicznego zapoczątkowany został pod koniec lat 70. przez Ruch Katolickich Rolników (Catholic Farmers’ Movement, CFM). Wspierał on interesy rolników, działając na rzecz podniesienia cen produktów rolnych i rozwiązując bieżące problemy na obszarach wiejskich, głosząc postulaty odnowy rolnictwa i więzi społecznych. Próbowano m.in. wyeliminować chemiczne metody upraw i promować rolnictwo, które jest zorientowane na lokalną społeczność. Obecnie rolnictwo ekologiczne w Korei Południowej jest w bardzo trudnym położeniu. Rząd zaczął promować rolnictwo przyjazne środowisku w odpowiedzi na zmiany na rynku, ale nie zabezpieczył stabilnych kanałów zbytu produktów takich gospodarstw.

Ruch spółdzielni konsumenckich pojawił się pod koniec lat 80., żeby wesprzeć rolnictwo ekologiczne poprzez bezpośrednie transakcje z klientami, eliminując kosztowne pośrednictwo. Początkowo ruch był tworzony przez niewielką grupę zaangażowanych rolników i konsumentów, utrzymujących bezpośrednie relacje handlowe. Od lat 90. miało miejsce wiele incydentów ekologicznych i związanych z bezpieczeństwem żywnościowym. Duży popyt na „bezpieczne” produkty rolne był dowodem, że istnieje solidny grunt dla promocji ruchu spółdzielni konsumenckich. Gdy rząd Korei Południowej wznowił import północnoamerykańskiej wołowiny w 2008 r., ludzie w ramach protestu organizowali czuwanie przy świecach. Od tego czasu więcej osób zaczęło kupować bezpieczną żywność od spółdzielni konsumenckich, co przełożyło się na znaczący rozwój tych inicjatyw. Spółdzielczość konsumencka w Korei Południowej rozwijała się wraz z ruchem rolnictwa ekologicznego. Wiele spółdzielni konsumenckich, które stały się częścią południowokoreańskiego ruchu rolników, nie oferuje cukru lub kawy tylko dlatego, że nie są produkowane w Korei. Oczywiście istnieją też spółdzielnie konsumenckie, które oferują importowane produkty rolnictwa ekologicznego.

W ostatniej dekadzie niektóre spółdzielnie konsumenckie zaczęły propagować działania mające na celu wytworzenie bliskich relacji między rolnikami a konsumentami poprzez ruchy na rzecz lokalnej żywności oraz zdrowego jedzenia w szkołach. Od r. 2000 podejmowane są w Korei Południowej działania mające na celu zaopatrywanie szkół w krajowe produkty rolne.

Obecnie jednak południowokoreańskie spółdzielnie konsumenckie znajdują się, podobnie jak rolnictwo ekologiczne, w krytycznym momencie. Ze względu na rosnące zainteresowanie konsumentów bezpieczną żywnością spółdzielnie konsumenckie, które starały się o dotarcie do stabilnego rynku zbytu rynku wśród klasy średniej lub wyższej, są zmuszone do ostrej konkurencji wśród podmiotów skierowanych do tych grup.

Pomimo wielu trudności ruch na rzecz alternatywnego rolnictwa ma szansę stać się powszechnym ruchem społecznym, w który angażują się zarówno konsumenci, jak i rolnicy – działając wspólnie na rzecz lokalnej żywności, zdrowego jedzenia w szkołach i publicznej gastronomii. Współpraca między konsumentami i rolnikami oraz poszukiwanie alternatywnych rozwiązań sprawiły, że udało się tym grupom sprostać trudnościom. KWPA i Koreańska Liga Wiejska (Korean Peasants League, KPL) – będące częścią tego ruchu – odegrały istotną rolę w propagowaniu idei suwerenności żywnościowej.

KWPA powstało w 1989 r. i za cel postawiło sobie wyzwolenie kobiet-rolniczek od patriarchalnej struktury społeczeństwa na obszarach wiejskich. KWPA broniło również krajowego rolnictwa przed północnoamerykańskimi naciskami, żeby otworzyć rynek rolny, a także przed nieodpowiednią polityką władz. KWPA bazuje na ruchu kobiet-rolniczek, który pojawił się wraz z inicjatywami prodemokratycznymi w latach 80. W latach 90. KWPA sprzeciwiała się polityce na rzecz wolnego handlu i decyzjom rządu, które miały negatywny wpływ na sytuację rolników. Od przełomu XX i XXI wieku KWPA stawiała czoła neoliberalnej globalizacji oraz ogromnej presji, żeby otworzyć rynek produktów rolnych, która była rezultatem negocjacji z WTO i umów o wolnym handlu. Organizacja zacieśniła też współpracę z osobami z ruchu na rzecz zdrowego jedzenia w szkołach.

Mimo tych wszystkich inicjatyw rząd Korei Południowej, opowiadający się za neoliberalnym wolnym handlem i doprowadził do dalszej marginalizacji sektora rolnego. Pomimo długiej walki ruch rolniczy zaczął tracić na sile i znikać ze świadomości ludzi. KWPA dostrzegła potrzebę nowej strategii, poza samym sprzeciwem wobec niekorzystnej polityki władz. Po wydarzeniach w Cancun w 2003 r. KWPA dołączyła do ruchu La Via Campesina w 2004 r. i opracowała koncepcję systematycznego forsowania suwerenności żywnościowej. Organizacji udało się ożywić ruch rolniczy i popchnąć do walki o suwerenność żywnościową. W ostatnim czasie ruch ten stał się szerokim sojuszem konsumentów i rolników. Organizacja skupiła się na promowaniu takich inicjatyw jak ruch na rzecz krajowych odmian nasion czy Sisters’ Kitchen Garden. Ten pierwszy zaistniał w 2007 r., opowiadając się za ochroną i dystrybucją krajowych odmian nasion – były one wyszukiwane przez lokalne inspekcje, a następnie zbierane i dystrybuowane na zasadzie „jedno gospodarstwo jedna odmiana”. Z kolei program o nazwie Manwon Happiness – polegający na tym, że najpierw nasiona ofiarowane przez ludzi wykorzystuje się w uprawach, a następnie te zebrane po żniwach są im oddawane – zachęcił konsumentów do uczestnictwa w ruchu na rzecz krajowych nasion. Z kolei w ramach projektu Sisters’ Kitchen Garden, który wystartował w 2009 r., świeże sezonowe rośliny są uprawiane przez kobiety w sposób ekologiczny, a później dostarczane do konsumentów. KWPA podtrzymuje kontakty z konsumentami i promuje współpracę poprzez programy edukacyjne i praktyczne działania.

W ostatnim czasie ruchy rolnicze i obywatelskie zaczęły ze sobą mocniej współpracować. To stworzyło korzystne warunki dla rozwoju ruchu suwerenności żywnościowej. Punktem zwrotnym było zwycięstwo w 2010 r. w wyborach samorządowych kandydatów, którzy obiecywali „darmowe i ekologiczne żywienie w szkołach”. Ta nowa polityka uzyskała pełne poparcie społeczeństwa ze względu na kłopoty z bezpieczeństwem żywności, wynikające z funkcjonowania globalnego systemu rolno-spożywczego, oraz nierówności społeczne, będące następstwem neoliberalnej polityki ekonomicznej rządu.

Organizacje promujące alternatywne podejście do rolnictwa, takie jak KWPA czy KPL, dążyły do legislacyjnego ustanowienia podstawowego prawa do żywności, opierającego się w zasadniczym stopniu na idei suwerenności żywnościowej. Takie podejście jest zgodne z międzynarodowym trendem polegającym na systematycznym wdrażaniu suwerenności żywnościowej i wynika z uświadomienia sobie ograniczeń tkwiących w koncepcji „bezpieczeństwa żywnościowego”.

Bezpieczeństwo żywnościowe jest często stawiane za cel polityki rolnej, bez określania, w jaki sposób ma zostać osiągnięte. Gdyby jednak bliżej zastanowić się nad tą koncepcją, okazałoby się, że konieczne jest podejście zgoła inne niż to, które proponuje neoliberalizm, czyli nakarmienie świata niewidzialną ręką rynku.Jak na ironię idea bezpieczeństwa żywnościowego została jednak wykorzystana do poparcia wolnego handlu produktami rolnymi. Prawdziwa suwerenność żywnościowa zawiera zaś w sobie prawo do żywności i prawa człowieka, a także środki do zagwarantowania bezpieczeństwa żywności. Prawa do żywności oraz suwerenności żywnościowej nie da się oddzielić od prawa do produkcji rolnej i zasobów rolnych. Jak wynika z raportu w sprawie prawa do żywności opracowanego przez Organizację ds. Wyżywienia i Rolnictwa Narodów Zjednoczonych (FAO), takie bardziej złożone podejście do tematu suwerenności żywnościowej jest obecne w ustawodawstwie dotyczącym prawa do żywności w pięciu krajach: Wenezueli, Mali, Boliwii, Ekwadorze i Nikaragui.

Aby ruchowi rolniczemu udało się przeforsować postulat suwerenności żywnościowej w Korei Południowej, potrzebna jest zgoda co do tego, czym suwerenność żywnościowa jest. Jedynie w taki sposób może powstać ruch, w którym uczestniczyć będą zarówno rolnicy, jak i konsumenci. Gdy już będzie dla wszystkich oczywiste, że system żywnościowy wymaga przekształcenia, potrzebna będzie umowa społeczna dotycząca sposobu urzeczywistnienia suwerenności żywnościowej. Jak pokazują wyniki badań przeprowadzonych wśród Koreańczyków, tylko 19,3% ankietowanych słyszało o suwerenności żywnościowej i wie, co to jest.Konieczne jest ponadto stworzenie konkretnych wytycznych i planu działania dla rolnictwa i systemu żywnościowego, które będą odpowiednie dla społeczeństwa Korei Południowej z perspektywy kompleksowej suwerenności żywnościowej. KWPA pokazała, jak można skutecznie pokonać współczesny system rolno-spożywczy w kwestii zaspokajania rzeczywistych potrzeb żywnościowych. Nagroda Suwerenności Żywnościowej jest ukoronowaniem pracy tej organizacji. Po dołączeniu do La Via Campesina KWPA przyspieszyła rozwój ruchu suwerenności żywnościowej w Korei Południowej. Obecnie promuje tę ideę na skalę globalną.

Byeong-Seon Yoon, Won-Kyu Song, Hae-jin Lee


Tekst ukazał się pierwotnie w piśmie „Monthly Review” z maja 2013 r. (vol. 65). Na potrzeby przedruku poczyniono niewielkie skróty oraz pominięto przypisy do literatury anglojęzycznej.