Poświęcają się, żeby pomagać potrzebującym w swoim mieście i nie oczekują nic w zamian. Satysfakcja wynikająca ze wspólnej pracy na rzecz innych jest dla nich wystarczają nagrodą. „ServeTheCity” jest niewątpliwie jedną z najciekawszych i najbardziej rokujących na przyszłość inicjatyw obywatelskich we Wrocławiu.

ServeTheCity Wrocław zostało zainicjowane przez grupę osób związanych ze Wspólnotą Chrześcijańską TheRock. Wiele to mówi o naszej motywacji i wzorcach. Nasze projekty są jednak otwarte dla wszystkich bez względu na stosunek do wiary. Pokazujemy jak nieść dobro, być wrażliwym na potrzeby innych, dostrzegać nieszczęście dotykające ludzi w naszym otoczeniu. Są to wartości i postawy uniwersalne. Chcemy je promować – uważa jeden z członków tej inicjatywy, Marcin Winiarz.

W jaki sposób są one promowane? ServeTheCity skupia ludzi angażujących swój czas i energię w pomoc potrzebującym. Osoby, które szukają pomysłu na wolontariat spotykają się podczas ich akcji z doświadczonymi wolontariuszami. Mają oni okazję wymienić się doświadczeniami i inspiracjami. Starają się budować trwałe relacje pomiędzy uczestnikami akcji oraz podopiecznymi instytucji, z którymi współpracują.

Nasza aktywność przejawia się w organizowanych co 2-3 miesiące  akcjach, które trwają cały dzień. Po zbiórce o określonej porze rozchodzimy się do placówek, z którymi współpracujemy. Bierzemy tam udział w zajęciach terapeutycznych, warsztatach plastycznych, grach i zabawach. Późnym popołudniem spotykamy się ponownie, opowiadamy o swoich doświadczeniach, szukamy pomysłów na kolejne projekty. Pomiędzy akcjami docieramy do naszych podopiecznych w ramach mniejszych, indywidualnych spotkań. Tego typu kontakty są wynikiem zasiania lub rozbudzenia u uczestników naszych akcji ducha wolontariatu i wrażliwości na potrzeby innych – opowiada nasz rozmówca.

Do swoich największych sukcesów członkowie inicjatywy zaliczają wypracowanie trwałych związków z podopiecznymi i terapeutami Niepublicznego Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego im. Jana Pawła II w Jaszkotlu, Domów Pomocy Społecznej pod zarządem Miejskiego Centrum Usług Socjalnych we Wrocławiu oraz  mieszkańcami Wrocławia, których nie objęła pomoc instytucji.

Choć inicjatywa do tej pory nie przybrała żadnej formy prawnej, to i tak cieszy się sporym zainteresowaniem – Obecnie pracujemy nad zawiązaniem stowarzyszenia. W istocie jesteśmy dynamicznie rozwijająca się grupą ludzi, których łączą wrażliwość na potrzeby innych oraz chęć promowania postaw prospołecznych i wolontariatu.  Akcje przygotowujemy w gronie kilku stałych osób. W naszych przedsięwzięciach obecnie bierze udział około 30-40 osób. Ponadto z każdym kolejnym projektem dostrzegamy coraz większe zainteresowanie ze strony mieszkańców miasta. Znajduje to wyraz właśnie w stale powiększającej się liczbie wolontariuszy biorących udział w naszych akcjach – ocenia Marcin Winiarz.

Członkini inicjatywy „ServeTheCity” podczas akcji polegającej na rozdawaniu posiłków bezdomnym oraz sprzątaniu centrum Wrocławia.

W rozmowie z nami Marcin Winiarz przyznaje, że skutkiem działalności „ServeTheCity” jest nie tylko realna pomoc wykluczonym, ale również swego rodzaju wewnętrzny rozwój osób, które uczestniczą w akcjach – Cele, jakie sobie stawiamy odnoszą się nie tylko do praktycznych owoców naszej aktywności takich, jak budowa i wspieranie relacji pomiędzy przedstawicielami grup społecznych i wiekowych, działalności na rzecz integracji środowisk wykluczonych ze społecznością lokalną czy budowy pozytywnego wizerunku miasta i jego mieszkańców. Promując wolontariat staramy się zaszczepić w uczestnikach naszych akcji wrażliwość na otaczającą rzeczywistość oraz poczucie odpowiedzialności za środowisko lokalne. To, jak będzie wyglądało nasze codzienne życie zależy od nas – twierdzi.

Nasz rozmówca zapewnia, że do prowadzenia tego typu działalności społecznej nie są potrzebne duże nakłady finansowe –  Materiały niezbędne do prowadzenia zajęć z podopiecznymi instytucji, z którymi współpracujemy na ogół są już na miejscu. Kiedy mamy pomysły wybiegające poza plan działania zaprzyjaźnionych terapeutów, materiały plastyczne, sprzęt do gry lub inne akcesoria staramy się zdobyć samodzielnie. Każdy stara się odbić coś na ksero, wydrukować, skleić, wypożyczyć z własnego domu itp. – mówi.

W przyszłości jednak aktywiści z Wrocławia planują zwiększyć liczbę swoich projektów, co na pewno spowoduje pojawienie się większych kosztów. Jak zapewniają nie będzie to dla nich żadną przeszkodzą w konsekwentnej działalności społecznej. Pomimo tego, że do tej pory nie nawiązali współpracy z władzami miasta, to liczą na możliwość pozyskania środków od instytucji i podmiotów zainteresowanych promocją pozytywnego wizerunku miasta. Kolektyw upatruje szanse w zbieżnych celach „ServeTheCity” oraz wspomnianych instytucji.

Dlatego warto śledzić fanpage stowarzyszenia na facebooku, żeby uzyskać informacje na temat najbliższych projektów i akcji „ServeTheCity”.

Bartosz Oszczepalski

Tekst ukazał się w listopadzie 2012 r.

Profil „ServeTheCity” na facebooku: www.facebook.com/servethecitywroclaw