koop1

Grupa osób z Pogórza Izerskiego mieszkających w sąsiedztwie założyła Kooperatywę Izerską.  Działalność kooperatywy opiera się na kilku bardzo ważnych dla nich wartościach zespalających ich jako wspólnotę.

Pogórze Izerskie stanowiące północne przedpole Gór Izerskich to region bogaty w piękną i niepowtarzalną przyrodę. To tutaj z dala od wielkomiejskiego zgiełku, mieszkańcy od dzieciństwa są przystosowywani do życia w korelacji z otaczających ich środowiskiem. Funkcjonowanie w małych wspólnotach ułatwia budowanie bliższych i lepszych relacji sąsiedzkich i międzyludzkich niż w dużych miastach i metropoliach. W takich właśnie miejscach łatwiej jest zrozumieć, że korelacja i dobro wspólne są ważniejsze od egoistycznego indywidualizmu i „wyścigu szczurów”. Być może głównie te zależności przyczyniły się do powstania Kooperatywy Izerskiej. Kooperatyści uważają, że ich siłą jest właśnie to, że się znają i mają wspólne wartości oraz zainteresowania.  – Niektóre podmioty ekonomii społecznej koncentrując się tylko na osiąganiu „wskaźników projektowych” skupiają przypadkowych ludzi, których nie łączą żadne więzi. Znając przykłady przykrych konsekwencji łączenia ludzi bez wcześniejszego stworzenia fundamentów dla ich wspólnej pracy, zespół Fundacji na rzecz Wspierania Kultur Alternatywnych i Ekologicznych z siedzibą w Wolimierzu zainicjował projekt „Kooperatywa Izerska. Szkoła gospodarki lokalnej”. Jego główne założenie to porządne przygotowanie społecznego gruntu przed zasianiem w nim ziaren przedsiębiorczości. Pomysł był nietypowy, a wręcz ryzykowny, ponieważ projekt nie zakłada żadnych „twardych” efektów, takich jak powstanie nowych podmiotów ekonomii społecznej. Mimo tego przedsięwzięcie uzyskało dofinansowanie ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2013 – mówi Szymon Surmacz, jeden z członków kooperatywy, na co dzień również wiceprezes Stowarzyszenia Obywatele Obywatelom. Surmacz twierdzi, że eksperci oceniający projekt docenili przede wszystkim jego kompleksowy charakter, na który składa się edukacja, promocja oraz integracja różnych grup mieszkańców Pogórza Izerskiego: artystów, rolników, przedsiębiorców, samorządowców i osób bezrobotnych.

 

Kooperatyści z Pogórza Izerskiego podkreślają, że wartości, które ich łączą to wolność rozumiana jako autonomia i niezależność podejmowanych decyzji, solidarność i współdziałanie, które sprawiają, że wolność nie jest samowolą i nie opiera się na maksymalizacji osobistych korzyści, lecz na umiejętności współpracy i dzielenia się w imię realizacji celów całej społeczności. Jako osoby zamieszkujące piękne Pogórze Izerskie podkreślają także szacunek do przyrody i krajobrazu, jako wartości samych w sobie.   Zachwyt nad pięknem, które nas otacza jest jednym z najsilniej spajających nas czynników. To stąd wynika chęć wdrażania zasad zrównoważonej gospodarki i niechęć do „inwestycji” które nie tylko nieodwracalnie mogą zmienić charakter  naszego otoczenia, ale mogą również grozić jego degradacją – czytamy na stronie internetowej Kooperatywy Izerskiej.

Projekt zakłada spełnienie kilku zasadniczych celów, takich jak: wyposażenie i odnowienie kawałka Stacji Wolimierz, dzięki czemu będzie można tam przeprowadzać zajęcia praktyczne z budowania prostych maszyn z drewna, blachy i puszek; przeprowadzenie szkolenia z przedsiębiorczości społecznej, tworzenia i zarządzania organizacjami społecznymi i spółdzielniami socjalnymi; przeprowadzenie szkolenia z budowania zespołów; zorganizowanie warsztatów praktycznych w dwóch blokach tematycznych: żywność i energia; przygotowanie warsztatów i dyskusji dotyczących Marki Lokalnej, która będzie wspierać działalność gospodarczą artystów, rzemieślników, agroturystyk, producentów żywności z Pogórza Izerskiego, a także pomoc przy organizacji Festiwalu Energii (już się odbył), Dożynek w Wolimierzu i Dnia Seniora. Szymon Surmacz zapewnia, że projekt kładzie bardzo duży nacisk na zacieśnianie relacji międzyludzkich, a wspólne warsztaty, zespołowe prace w ogrodzie i stolarni, a także wyjazdy w „teren” sprzyjają temu.

koop2

Szymon Surmacz wskazuje na to, że niehierarchiczny model narzucany przez specyfikę pracy w kooperatywie, jest o wiele lepszy od klasycznych metod rządzenia często spotykanych w firmach i przedsiębiorstwach społecznych. – Zamiast zarządzania pojawia się koordynowanie, kontrolowanie zastępowane jest przez współodpowiedzialność, zaś miejsce kija i marchewki zastępuje wewnętrzna motywacja oparta o dążenie do mistrzostwa. Takie zasady są bliskie idei kooperatyzmu – mówi. Na pytanie, czy uważa, że te założenia uda się wdrożyć w Kooperatywie Izerskiej, odpowiada bez wahania. – Po kilku miesiącach intensywnej pracy jesteśmy dobrej myśli. Chęć do współdziałania okazała się w naszym otoczeniu dużo większa niż zakładaliśmy. Chcemy jeszcze w tym roku stworzyć wspólną ofertę izerskich rolników i artystów, nie tylko po to, żeby skuteczniej sprzedawać nasze produkty i usługi, ale także by inspirować innych do samoorganizacji i kooperacji – twierdzi.

Co się jednak stanie, gdy dotacja dla kooperatywy zakończy się? Szymon uchyla rąbka tajemnicy. – Kooperatywa Izerska po zakończeniu okresu objętego dofinansowaniem będzie funkcjonować jako organizacja samopomocowa, wspierająca swoich członków w prowadzeniu działalności gospodarczej. Ma także przyjąć rolę koordynacyjną w odniesieniu do realizowanych przez nich działań w zakresie pożytku publicznego – tłumaczy.

Kooperatywa Izerska dołączyła do sieci My Obywatele.

Bartosz Oszczepalski

Strona internetowa Kooperatywy Izerskiej