logo "Pakt dla kultury"

Spektakle teatru amatorskiego „Dwa Teatry” pokazują, że poprzez sztukę można promować ważne treści społeczne, nie popadając jednocześnie w niepotrzebny patos i trafiając ze swoim przekazem do mieszkańców z „polskich peryferii”.

„Dwa Teatry” to projekt Stowarzyszenia „Pakt dla Kultury”, które powstało w lipcu ubiegłego roku z inicjatywy Piotra Michalaka. Liczy ono siedemnastu członków założycieli. „Pakt dla Kultury” zrzesza osoby z różnych środowisk (media, organizacje seniorskie, aktorzy, muzycy), których celem jest rozwój lokalnej twórczości oraz promocja edukacji kulturalnej, postaw obywatelskich i kultury współczesnej na terenie Wrześni, a także wspieranie talentów artystycznych. – Chcemy zapewnić mieszkańcom małych ośrodków, oddalonych od centrów kulturowych, dostęp do tego co aktualnie się dzieje we współczesnej kulturze i sztuce – zapewnia Piotr Michalak. Działalność stowarzyszenia koncentruje się na zachęcaniu mieszkańców do aktywnego uczestnictwa w inicjatywach kulturalnych – zarówno jako odbiorcy, jak i współtwórcy.

Zwierciadło prowincji

Teatr amatorski jest flagowym projektem realizowanym przez organizację. Na stronie internetowej projektu możemy zapoznać się z taką oto deklaracją członków teatru: „Chcemy być zwierciadłem polskiej prowincji, teatrem peryferii geograficznych, artystycznych i mentalnych, wystawiać współczesne polskie sztuki teatralne, które dotyczą życia prowincji, jej mentalności, problemów, porażek i sukcesów w każdej dziedzinie – społecznej, politycznej, obyczajowej i artystycznej”. „Dwa Teatry” powstały w styczniu 2011 roku i do tej pory wystawiły trzy premiery sceniczne oraz cykl etiud.  Pierwsze dwie sztuki koncentrowały sie wokół zagadnień środków wyrazu, nowych form współczesnej sceny. Trzecia sztuka „Uliczka Pana Miłosza”, która miała premierę w kwietniu 2012 roku, zyskała sławę i to nie tylko we Wrześni – zespół zaprezentował ją w Poznaniu w trakcie EURO 2012 w ramach akcji „Strefa wolna od Euro”, a także w Warszawie. Zaletą sztuki jest ciekawy scenariusz traktujący o sprawach z pogranicza polityki i mediów. Było to wydarzenie przełomowe dla „Dwóch Teatrów”, ale należy mieć świadomość, że nie ma tutaj mowy o przypadku. – Podczas pracy nad nią wykrystalizował się skład naszego zespołu, co pozwoliło nam jasno określić swoje cele. Zgodnie ustaliliśmy, że chcemy pokazywać polską dramaturgię poruszającą społeczne problemy polskiej prowincji.  „Uliczka pana Miłosza” mojego autorstwa jest dramatem o władzy, jej archaicznym, feudalnym charakterze, z lokalnym „kacykiem” jako półbogiem, wokół którego kręci sie karuzela posłusznych urzędników i polityków niższego szczebla, a także usłużnych mediów, które tylko sprawiają wrażenie wolnych i niezależnych, a w rzeczywistości są sterowane odgórnie i uwikłane w rozmaite relacje z władzą – tłumaczy Piotr Michalak. Co ciekawe jedną z grup opisanych w inscenizacji są organizacje pozarządowe, które nie są przedstawione w pozytywnym świetle. – One w zasadzie nie są prawdziwymi NGO, lecz klientami urzędników, uzależnionymi od „mikrograncików”. Zajmują się tylko realizowaniem zleconych zadań przez urzędników, unikając przy tym kłopotliwych dla władzy tematów i nie dotykając ważnych dla obywateli problemów – wyjaśnia mój rozmówca.

teatr1

Tymczasem już 7 czerwca będzie miała miejsce premiera spektaklu „Oddzwonimy do pana”. Został on wyłoniony w ramach konkursu dramatycznego organizowanego przez stowarzyszenie. – Każdy, kto chciał mógł nam przesłać swój pomysł na spektakl. Prace miały być napisane po polsku i dotyczyć peryferii. Interesowały nas problemy małych ośrodków, peryferyjnych wobec wielkich miast hołubionych przez rządowe plany rozwoju, które przyciągają najzdolniejsze jednostki z małych miasteczek. Otrzymaliśmy około 50 tekstów, z czego wybraliśmy kilka. Póki co zdecydowaliśmy się na realizację sztuki „Oddzwonimy do pana” autorstwa Łukasza Szteleblaka, młodego dramaturga z Końskich – informuje Piotr Michalak. Mój rozmówca dokonał zarysu fabuły spektaklu. –  Problemem przedstawionym w utworze jest bezrobocie wśród młodych i wykształconych ludzi, którzy omamieni „boomem edukacyjnym” pokończyli różne fakultety, ale życie brutalnie zweryfikowało ich plany i marzenia. Aby się utrzymać na rynku podejmowali się dorywczych i mało płatnych prac, lub w najgorszym wypadku zeszli na margines społeczeństwa. Poznajemy ich na rozmowie rekrutacyjnej „ostatniej szansy”. Dostają szansę na zdobycie wymarzonej dobrej pracy, ale w zamian za to będą musieli odłożyć na bok cały dotychczasowy system wartości. Wymagana będzie od nich fizyczna eliminacja konkurencji. Obserwujemy ich proces decyzji, kolejne zrzucanie masek i pozłoty kulturowej, by dotrzeć do jądra, prawdziwego systemu wartości, który dochodzi do głosu w sytuacjach granicznych. Przekonamy się, kto do czego jest zdolny. Oprócz ich historii obserwujemy również rekrutujących – ich korporacyjne gierki, lizusostwo i kopanie dołków, stosunek do pracy, stanowiska, dzielenie społeczeństwa na ludzi i bezrobotnych, a w końcu widzimy okrutna grę, której ofiarą są nie tylko bezrobotni, ale przede wszystkim koledzy z pracy – nakreśla Michalak.

Jak możemy więc zauważyć tematyka spektaklu dotyczy współczesnych bolączek tzw. prekariatu w Polsce – ludzi, którzy szczególnie odczuwają skutki patologii panujących na rynku pracy. Warto obejrzeć tę sztukę, tym bardziej, że próżno szukać takiego przekazu w komercyjnych produkcjach, które promowane są przez mass media. Nie sposób również nie docenić ważnych społeczno – politycznych treści znajdujących się w „Uliczce pana Miłosza”. Podobnie jak „Oddzwonimy do pana” zmusza ona do refleksji nad problemami naszego kraju i daje szansę na zapoznanie się z formą sztuki, która nie boi się podejmowania trudnych, ale ważnych dla społeczeństwa tematów. Członkowie teatru amatorskiego pokazują swoje sztuki w wielu miastach Polski, ale ich „naturalnym” środowiskiem jest Ośrodek Kultury we Wrześni, gdzie dzięki uprzejmości dyrekcji wystawiają swoje przedstawienia. Do dyspozycji mają salę prób oraz scenę. To właśnie w tym miejscu 7 czerwca o godzinie 19.00 odbędzie się premiera „Oddzwonimy do pana”. Spektakl zostanie wystawiony również w ramach festiwalu WTZów w Poznaniu. Po premierze zostaną podjęte decyzje związane z tym, w jakich jeszcze miejscach widzowie z całej Polski będą mogli zapoznać się ze sztuką.

Wbrew temu co się powszechnie uważa, istnieje spore zapotrzebowanie na tzw. ambitną kulturę i to również na polskich peryferiach. Świadczyć może o tym spora frekwencja podczas spektakli organizowanych przez „Dwa Teatry” –  Do tej pory nie narzekaliśmy na frekwencję, spektakle plenerowe widziało kilka tysięcy osób. Na premierze „Uliczki pana Miłosza”  było ok. 140 osób (dla porównania na „I love You” z Rafałem Królikowskim było niespełna 180), na inne spektakle także przyszło sporo osób. Podczas występu w Poznaniu w trakcie EURO 2012 było więcej ludzi niż równolegle w Teatrze Polskim – zauważa Piotr Michalak.

teatr2

Co dalej?

Stowarzyszenie realizuje również projekty nieteatralne. 31 maja aktorzy „Dwóch Teatrów” w ramach kilkugodzinnego happeningu w parku dzieci Wrzesińskich namawiali przechodniów do tego, żeby zapisywali kredą na rzeźbach Tomasza Jędrzejewskiego swoje przemyślanie związane z tym, co chcieliby zmienić w swoim mieście, aby ono „stało się idealnym miejscem do życia”. Akcja „Idealna Września” stała się pretekstem do prowadzenia twórczej rozmowy o przyszłości miasta. Spisane pomysły zostały przekazane radnym oraz burmistrzowi.

„Pakt dla Kultury” to organizacja stosunkowo młoda, ale liczne sukcesy projektu „Dwa Teatry” zachęcają Piotra Michalaka do snucia odważnych planów na przyszłość. – Oczywiście będziemy kontynuować działalność Dwóch Teatrów, chcemy, by za kilka lat stał się on ważnym teatrem społecznym na teatralnej mapie Polski. Teatr do tej pory jest finansowany ze środków własnych oraz z pieniędzy pozyskanych od prywatnych mecenasów. Planujemy jednak pozyskanie większej dotacji na duży projekt – kilkudniowy festiwal, podczas którego mieszkańcy Wrześni i okolic będą mieli możliwość zapoznania się ze sztuką najnowszą, jej twórcami, promotorami i  lokalnymi artystami, a także wzięcia udziału w warsztatach. Ponadto chcemy stworzyć centrum sztuki współczesnej, które w założeniu ma być ośrodkiem edukacji kulturalno – artystycznej, miejscem gdzie wszyscy miłośnicy sztuki będą mogli ię spotykać, wzajemnie inspirować i uczyć – wymienia. Plany członków stowarzyszenia nie ograniczają się jedynie do tematów związanych ze sztuką. – Ponieważ świetnie układa nam się współpraca z grzybowskim oddziałem Muzeum Pierwszych Piastów, gdzie znajduje się grodzisko słowiańskie, to zamierzamy wspólnie organizować imprezy łączące współczesność z historią. Planujemy także podjąć się działań, które mają na celu aktywizację mieszkańców, obudzenie ich świadomości politycznej, współodpowiedzialności za losy miejsca, w których żyją. Chcemy im to ułatwić poprzez przeforsowanie zmian w statucie gminy, które umożliwiłyby mieszkańcom nie tylko udział w sesjach rady, ale także zabieranie głosu w sprawach dla nich istotnych oraz dałyby obywatelom szansę składania inicjatyw ustawodawczych – opisuje mój rozmówca.

Stowarzyszenie „Pakt dla Kultury” dołączyło do sieci My Obywatele.

Bartosz Oszczepalski

Strona internetowa „Dwóch Teatrów”