W dzisiejszych czasach młodym osobom nie jest łatwo odnaleźć się na rynku,  który rzadko kiedy jest w stanie zaoferować satysfakcjonującą i stabilną pracę. Borykając się między innymi z takimi problemami, grupa łódzkich artystek postanowiła założyć spółdzielnię socjalną „Spóła działa”, której funkcjonowanie opiera się na sprzedaży własnoręcznie tworzonych produktów. Decyzja ta umożliwiła im rozwijanie swoich artystycznych pasji, pracę w zgranym kolektywie, a także osiągnięcie niezależności.

Jest ich pięcioro, a każdą z nich łączą co najmniej dwie rzeczy – talent artystyczny oraz to, że w pewnym momencie wszystkie zapragnęły zmian w swoim życiu zawodowym. – Dwie spośród nas, to młode matki zajęte do tej pory wychowywaniem dzieci. Trzy pozostałe to również młode kobiety, które nie znalazły swojego miejsca na rynku z powodu braku miejsc pracy, bądź też oferowanych złych warunków, takich jak umowy śmieciowe, pełna dyspozycyjność lub całkowity brak etyki pracy. Ja sama pracowałam do tej pory w kilkunastu różnych firmach i instytucjach, ale żadna z tych prac nie była w pełni satysfakcjonująca. W niektórych pracowało mi się dobrze, ale pensja nie wystarczała do tego, żeby się utrzymać, a jeszcze w innych warunki finansowe były niezłe, ale wiązało się to z milczeniem na temat panujących zasad – opowiada Agnieszka, jedna z pięciu członkiń założycielek spółdzielni socjalnej „Spóła działa”.

Jak zauważa Agnieszka motywacji do założenia spółdzielni było bardzo wiele. – Powody były tak różne, jak różne historie stoją za konkretnymi osobami. Dla jednych była to chęć „wyjścia z domu” oraz podjęcia wspólnego działania. Dla innych jest to szansa stworzenia dla siebie, jak i dla innych osób w podobnej sytuacji życiowej, ciekawego, godnego, wartego wysiłku i zaangażowania miejsca pracy. Z pewnością inspirująca i budująca jest również dla nas możliwość codziennej współpracy, wymiany pomysłów, opinii i doświadczeń, które w pracy twórczej są nieocenionymi wartościami – twierdzi.

W ramach działalności spółdzielni prowadzone jest studio fotograficzne oraz pracownia plastyczna. Z pewnością raczkującej spółdzielni nie jest łatwo rywalizować z firmami prywatnymi na rynku, ale młode artystki robią wszystko, żeby ich oferta była jak najbardziej atrakcyjna. Ich siła tkwi w szczerym i serdecznym podejściu do klienta oraz pełnym zaangażowaniu w swoją pracę, która jest nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim pasją.  Spółdzielnia oferuje zarówno  unikatowe produkty wykonane własnoręcznie – ubranka dla dzieci, zabawki, meble, książki, jak i usługi z zakresu projektowania, malarstwa ściennego, renowacji mebli itd. Organizowane są również warsztaty artystyczne dla dzieci oraz kursy z malarstwa i rysunku dla dorosłych. Członkinie spółdzielni starają się, aby ich produkty stanowiły alternatywę dla plastikowych, marnych jakościowo i estetycznie, nastawionych na szybki zysk towarów i usług oferowanych zwykle na rynku dziecięcym. Jako matki przecież najlepiej wiedzą, jakie artykuły są dobre dla dzieci. Bliskie są im idee sprawiedliwego handlu i ekologii. Nietuzinkowość i oryginalnych produktów pochodzących ze spółdzielni polega między innymi na tym, że wykonywane są w oparciu o naturalne surowce  – drewno, papier i naturalne tkaniny, oraz nie rażą one tandetą i tanim efekciarstwem. Dotyczy to między innymi tworzonych z ekologicznych i bezpiecznych materiałów zabawek oraz ubranek dla dzieci wykańczanych w przyjazny sposób – bez drażniących delikatną skórę ozdób, drapiących elementów i sztywnych aplikacji. Znajdują się na nich unikalne i ładne wzory, a nie widoczne na większości ubranek dziecięcych nadruki z bohaterami kreskówek.

Członkinie kolektywu zapewniają, że decyzja o założeniu spółdzielni nie była przypadkowa, lecz jak najbardziej świadoma i wynikająca z osobistych przekonań. – Jest to wynik naszych wcześniejszych doświadczeń życiowych – pracy w organizacjach pozarządowych, działalności i aktywności kulturalnej i społecznej. Fakt, że funkcjonujemy w ramach spółdzielni, jest dla niektórych z nas sprawą kluczową. Możliwość pracy kreatywnej połączonej z działalnością społeczną i opartej na tradycji i etyce spółdzielczej, to nasze spełnione marzenie dopingujące do codziennego pokonywania trudności i ciągłego rozwoju. Jesteśmy bardzo młodą spółdzielnią, w związku z tym nie mamy jeszcze dużego doświadczenia. Z pewnością jednak stoi przed nami zadanie ciągłego kreowania oryginalnej i konkurencyjnej oferty na rynku i zadawania kłamu wszystkim pokutującym stereotypom dotyczącym spółdzielczości – przekonuje Agnieszka.

Funkcjonowanie w ramach spółdzielni wymaga od jej członków respektowania zasad demokracji, idei równości oraz kooperacji. Łódzkie artystki doskonale sobie radzą z tym wyzwaniem. – Zasady równości i równoważności głosów wszystkich członków są zawarte w naszym statucie i wszystkich wewnętrznych dokumentach spółdzielni. Staramy się dzień po dniu wcielać je w życie, choć nie jest to zawsze proste. Takie działania czasami opóźniają proces podejmowania ostatecznych decyzji. Bez wątpienia jest to jednak bardzo cenna i szlachetna nauka współpracy, odpowiedzialności i pełnej identyfikacji każdej z osób z tworzonym przez nas miejscem – uważa Agnieszka.

Czymś co stale motywuje młode artystki do dalszej ciężkiej i kreatywnej pracy w ramach spółdzielni jest niewątpliwie wsparcie bliskich. – Rodziny w nas wierzą, ale trochę boją się o to, że w naszym kraju taka działalność nie jest czystym szaleństwem, a także o to, czy uda się nam zgodnie i owocnie współpracować w tak dużym gronie. Znajomi natomiast najczęściej nam dopingują. Być może trochę ze względu na to, że oni również chcą wierzyć w to, że pracując w tym kraju, w oparciu o takie „niepraktyczne” acz jakże piękne zasady – faktycznie może się udać – opowiada Agnieszka.

Bartosz Oszczepalski

Tekst ukazał się w październiku 2012 r. Zdjęcia opublikowane dzięki uprzejmości członkiń spółdzielni „Spóła działa”.

Strona internetowa spółdzielni: http://www.spoladziala.pl/