Pracownik United for Hire, Jorge Funes, maluje elewację Greenfield Gardens w Springfield, Massachusetts, jednego z kompleksów domów będącego własnością Alliance to Develop Power. Zdjęcie za zgodą ADP.

Gdy Cecilia Pastor witała nas w progu pustego mieszkania w Spring Meadow Apartments w Springfield w Massachusetts, otaczał ją intensywny zapach farby i środków czyszczących, których użyła do sprzątania, aby przekazać mieszkanie w odpowiednim stanie nowemu najemcy. Ta drobna trzydziestolatka pracuje w United for Hire, firmie zajmującej się architekturą krajobrazu, odśnieżaniem oraz sprzątaniem, zarządzanej przez innowacyjną organizację non-profit Alliance to Develop Power (ADP). „Nauczyłam się i naprawdę podoba mi się w United for Hire, że pracujemy w sektorze gospodarki społecznej, a to oznacza, że pieniądze krążą w społeczności”, powiedziała. „Mamy dobre pensje, możemy utrzymać nasze rodziny”.

Potężna idea

„Budowa gospodarki społecznej”. Postulat ten, o którym mówią członkowie i pracownicy ADP, dobrze opisuje tę organizacji non-profit ze Springfield. Keya Hicks, zastępca kierownika, która była aktywnym członkiem organizacji jeszcze przed dołączeniem do grona pracowników, wyjaśnia znaczenie tej idei zaczerpniętej od nieżyjącej już feministki Julie Graham: „Ci ludzie są stąd. Chcą mieć skoszone trawniki. Chcą mieć odśnieżone. Pracują w United for Hire; opłacają czynsz z tych czeków, a więc pieniądz krąży w społeczności”.

Dla stosunkowo biednego miasta takiego jak Springfield oraz pobliskich okolic Pioneer Valley w zachodniej części Massachusetts jest to coś bardzo ważnego. Dla działającej od 21 lat ADP umacnianie więzi społecznych i etyki współpracy wśród jej członków, a także lokalnej społeczności, jest równie istotne jak rozwój gospodarczy lub działalność polityczna (niedawna kampania powstrzymała wzrost ceny biletów komunikacyjnych). To właśnie budowanie solidarności wyróżnia ADP i United for Hire na tle innych organizacji działających na rzecz lokalnej społeczności, które dążą do ustabilizowania lokalnej gospodarki, stworzenia niedrogich mieszkań itd.

Keya Hicks dołączyła do ADP, gdy mieszkała w jednym z czterech kompleksów mieszkalnych stanowiących społeczną i gospodarczą bazę dla ADP. ADP stworzyła te, jak je nazywa, „spółdzielnie”, wykupując budynki mieszkalne od prywatnych właścicieli i tworząc niezależne organizacje non-profit o statusie 501(c)(3), zgodnie z ówczesnymi wymaganiami Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. Najemców reprezentuje wybrany w demokratycznym głosowaniu zarząd.

Choć te cztery kompleksy są niezależne od ADP, ich przedstawiciele zasiadają w zarządzie ADP, a ich najemcy stanowią większą część członków ADP. Spółka zarządzająca mieszkaniami zatrudnia głównie członków ADP, którzy się tymi mieszkaniami zajmują. Korzysta też z pomocy United for Hire przy utrzymaniu działek i mieszkań.

Nowy model własności

„W całkiem prosty sposób doszliśmy do modelu własności społecznej”, w sytuacji, gdy mieszkanie lub miejsce pracy jest wspólnie zarządzane, lecz niekoniecznie jest wspólną własnością, mówi dyrektor wykonawczy ADP Tim Fisk. „United for Hire zaczynało jako spółdzielnia będąca własnością pracowników-najemców (czterech budynków), którzy stwierdzili: Czemu mamy płacić obcym ludziom za kształtowanie naszego otoczenia?” Niestety wielu z założycieli odeszło, a czterech, którzy pozostali, musiało radzić sobie bez regularnego wynagrodzenia, wykonując prace sezonowe. W 2008 roku ADP „wykupiła” pozostałych pracowników i przekształciła spółdzielnię pracowniczą w organizację non-profit o statusie 501(c)(3), którą nadzoruje. Jej dziewięciu pracowników zarabia obecnie przynajmniej 15$ za godzinę i rekrutuje się z bazy członków ADP. Pomimo że nie są właścicielami, pracownicy, podobnie jak w spółdzielni, omawiają bieżące kwestie i dalszą działalność na comiesięcznych spotkaniach. Kiedy ludzie dziwią się, co organizacja non-profit robi, kosząc trawniki, „odpowiadam, że to po prostu przedsiębiorstwo będące własnością społeczności”, mówi zastępca dyrektora ADP William Cano.

Od początku 2012 roku Craig Buchanan jest menedżerem w United for Hire. Zajmuje się nie tylko ustalaniem harmonogramu pracy zespołu, ale organizuje również comiesięczne zebrania pracowników, wykorzystuje swoje kontakty w branży budowlanej, by pozyskać nowych klientów spoza tych czterech spółdzielni mieszkaniowych, aby United for Hire mogło się rozwijać.

Wspólne korzyści

Zmieniając status prawny United for Hire ze spółdzielni pracowniczej, społeczność stanęła również przed dylematem: dlaczego zarobki mają otrzymywać jedynie pracownicy-właściciele? „Teraz … nadwyżka jest rozdzielana wśród wszystkich członków ADP”, wyjaśnia Fisk. Celem jest polepszenie warunków ekonomicznych całej społeczności, nie tylko pracowników.

ADP przewiduje sprzedaż brutto na poziomie 850 000 $, z czego 40 proc. przeznacza na pensje pracowników, a 200 000 $ zasili fundusz ADP. Organizacja ma w swojej sieci 43 pracowników. W tym osoby skupione wokół reformy imigracyjnej lub pracujące w Ośrodku Pracy/Casa Obrera ADP, który walczy o godziwe wynagrodzenie oraz oferuje zajęcia z języka angielskiego jako drugiego języka, a także przystępne usługi finansowe 800 członkom opłacającym składki. Jednym z pracowników-najemców jest Orlando Soto, który w lecie przez 10 godzin tygodniowo jeździł ciężarówką z warzywami z miejscowej farmy do kompleksu Spring Meadow, oferując świeże warzywa osobom o bardzo niskich dochodach. ADP kupiła udziały w zbiorach farmy na początku sezonu uprawowego oraz prowadziła na miejscu targ, gdzie najemcy i okoliczni mieszkańcy mogli płacić gotówką lub talonami na żywność. Nadwyżka płodów rolnych została rozdystrybuowana przez bank żywności ADP.

W poszukiwaniu etyki współpracy

W mieście, w którym prawie 39% populacji stanowią Latynosi, 23% Afroamerykanie, a ponad jedną trzecią biali, w oczy rzuca się nie tylko różnorodność, ale też przyjazna atmosfera wśród członków i pracowników. ADP zachęca członków do wzajemnej solidarności i wspólnej walki o sprawy, które niekoniecznie ich bezpośrednio dotyczą, np. o dostępność transportu zbiorowego czy sprawiedliwą politykę imigracyjną. Nowi pracownicy wywodzą się z członków społeczności, którzy byli szczególnie aktywni na tym polu – są oni bowiem bardziej skorzy do współpracy.

„Jaki wkład wniosłeś do społeczności?”, pyta Fisk. „To ważniejsze niż czy wbijałeś wcześniej gwoździe. Tego drugiego możemy nauczyć. Ale siła ADP tkwi w naszych wspólnych wartościach”.

Cecilia Pastor zaczęła działać w ADP za sprawą męża, który chodził do Ośrodka Pracy. „Uczestniczył w szkoleniach na temat praw pracowniczych, ponieważ wykorzystywano go w firmie budowlanej, w której był zatrudniony”, mówi Cecilia. „Zaczęłam uczestniczyć w życiu społeczności, w ADP, i później dostałam tam pracę”.

Chris Fanous, rodowity mieszkaniec Springfield, dołączył do United for Hire po kampanii dotyczącej transportu. „Pracowałem w sklepie z częściami do samochodów, ale zostałem zwolniony”, mówi podczas krótkiej przerwy w trakcie jesiennych porządków na terenie Spring Meadows. „Spotkałem Craiga w biurze ADP i zostałem”.

Dla pracowników jest oczywiste, że część ich zarobków w United for Hire finansuje działalność ADP w innych obszarach. Byli –  i są – częścią tego przedsięwzięcia i wiedzą, jaką siłę daje solidarność. Nie tylko zarabiają na życie, ale też wpływają na rzeczywistość społeczną dookoła.

ADP zastanawia się obecnie nad sposobem dostawy zdrowej żywności do uboższych rejonów Pioneer Valley. Trzeba uważać, żeby nie obiecać zbyt wiele. William Cano wyjaśnia, że „w początkowej fazie, gdy ludzie deklarują, że będą uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, jeżeli dostaną pracę, trzeba być uczciwym – stworzymy miejsca pracy, ale nie chcemy, abyś przyszedł tylko po pracę”.

Keya Hicks wyjaśnia, o co chodzi. Miejsca pracy mają znaczenie, jednak jeśli są celem samym w sobie, „odchodzi się od idei przemiany całej społeczności”.

Wraz z miejscami pracy pojawia się bowiem wspólnie prowadzona działalność. Ludzie zaczynają sami decydować o sprawach, które ich dotyczącą, pracują na rzecz dobrobytu swojego i sąsiadów.


Abby Scher napisała powyższy artykuł do numeru czasopisma „YES! Magazine” z wiosny 2013 roku, poświęconego wpływowi spółdzielczości na gospodarkę. Autorka jest socjologiem oraz dziennikarką i zajmuje się zagadnieniem sprawiedliwości gospodarczej. Związana jest z Institute for Policy Studies.

Tekst jest tłumaczeniem artykułu, którego oryginał znajduje się pod adresem: http://www.yesmagazine.org/issues/how-cooperatives-are-driving-the-new-economy/how-solidarity-builds-a-community-economy i dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0 Unported.

Licencja Creative Commons