Gezi 1 Gęsty tłum zmierzający na plac Taksim rozstępuje się, żeby przepuścić karetkę pogotowia, krótko po starciach między policją a protestującymi. Na znaku drogowym napisano sprayem: „Taksim należy do nas” (1 czerwca).

W ciągu pięciu dni od momentu opuszczenia przez policję placu Taksim w Stambule dziesiątki tysięcy demonstrantów zajęło to miejsce, tworząc coraz bardziej gęsty i różnorodny tłum. Dla wielu osób jest to pierwszy protest w życiu. Przychodzą z rodziną, przyjaciółmi, przynoszą środki czystości i przydatne czasem maski gazowe, gromadzą się, żeby — jak mówią — domagać się większego uczestnictwa w podejmowaniu decyzji, bronić ostatniego park w dzielnicy Taksim, swoich praw, transportu miejskiego, możliwości protestu i lokalnego centrum turystycznego.

Zryw, który okrzyknięto mianem Ruchu Oporu z Parku Gezi (Diren Gezi po turecku), poprzedzony był serią niewielkich pokojowych protestów przeciwko decyzji tureckiego rządu, który zapowiedział postawienie na miejscu tego ponad 3,5 hektarowego parku nowego centrum handlowego. Wyjątkowo brutalna akcja policji wymierzona w demonstrantów wszystko zmieniła. Silny wiatr rozniósł duszący gaz łzawiący po okolicy, a za pośrednictwem mediów społecznościowych informacje o zajściach w parku szybko dotarły do innych miast, co wywołało swoisty efekt kuli śnieżnej, która przetoczyła się przez kraj.

W całej Turcji dochodzi do akcji solidarnościowych i starć z policją. W samym parku Gezi śpią tysiące ludzi, żeby bronić tego miejsca i wyrazić sprzeciw wobec narzucanych przez władze planów zabudowy, zmian w polityce społecznej i ataków na demonstracje o charakterze politycznym. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca rząd zakazał demonstracji na placu Taksim (powołując się na zagrożenie związane z aktualnie trwającą budową), poczynił kroki na rzecz ograniczenia dostępności tabletek antykoncepcyjnych i zabronił sprzedaży detalicznej alkoholu po godz. 22. Premier Recep Tayyip Erdogan ostatnie dwie decyzje określił mianem działań na rzecz zdrowia publicznego, ale zostały one powszechnie zinterpretowane jako umotywowane religijnie. Gdy przybyłem do Stambułu pod koniec marca, protestowano przeciwko planom zburzenia starego kina w dzielnicy Taksim — jego miejsce ma zająć kolejne centrum handlowe. W odróżnieniu od Diren Gezi tamte protesty nie przyciągnęły uwagi mediów, a z kina niebawem niewiele zostanie.

Okupując park na zmianę, po pracy, przez całą dobę, demonstranci chcą pozostać na miejscu tak długo, aż premier Erdogan odda park obywatelom. Przy użyciu opuszczonych policyjnych barykad i niepotrzebnych materiałów budowlanych obrońcy parku stworzyli bibliotekę, klinikę weterynaryjną, wiele punktów medycznych, a także kuchnię — wszystko jest zaopatrywane przez mieszkańców i świadczy usługi bezpłatnie. Jednego dnia pojawił się ogród warzywny, posadzono pomidory, bakłażan i paprykę. Chłopcy handlujący na ulicy w pobliżu placu Taksim szybko podłapali rozpowszechnioną w parku kulturę darów, wykrzykując w tłumie demonstrantów: „darmowa woda!” i przyjmując dobrowolne datki.

Wszystkie zdjęcia zrobione przez Fabiena Teppera.

Gezi 2

Młodzi demonstranci spieszą ulicą Istiklal, żeby dołączyć do tłumów okupujących plac Taksim kilka godzin po tym jak policja wycofała się z tego miejsca (1 czerwca).

Gezi 3

Następnego dnia rano Ruch Oporu z Parku Gezi zorganizował szeroko zakrojoną akcję sprzątania zaśmieconego centrum miasta. Worki na śmieci na skraju ulicy Istiklal (2 czerwca).

Gezi 4

Orkiestra dudziarzy maszeruje ulicą Istiklal na plac Taksim w towarzystwie demonstrantów (2 czerwca).

Gezi 5

Sprzedawca arbuzów obserwuje orkiestrę zmierzającą na plac Taksim (2 czerwca).

Gezi 6

Mężczyzna grający na surmie, instrumencie dętym z Azji Środkowej, podąża wraz z orkiestrą dudziarzy (2 czerwca).

Gezi 7

Mężczyzna przygląda się wolontariuszom, którzy starają się zebrać wodę i płyny samochodowe z jezdni obok autobusu miejskiego, który posłużył jako barykada, gdy policja rozpoczęła szturm na park (2 czerwca).

Gezi 8

Ocet, cytryny, woda, substancje zobojętniające są gromadzone 2 czerwca w wielu miejscach na skraju parku Gezi dla osób poszkodowanych przez gaz łzawiących.

Gezi 9

Na terenie parku wolontariusze czyszczą kanały i zbierają śmieci (2 czerwca).

Gezi 10

Wolontariuszka z ekipy sprzątającej odpoczywa przy ceglanym murze służącym do dystrybucji zgromadzonej żywności i środków czystości w parku Gezi (2 czerwca).

Gezi 11

Po nocnych protestach i starciach z policją wolontariuszka wygrzebuje warstwę ziemi spomiędzy kostek brukowych w parku Gezi, aby usunąć fragmenty szkła, które mogłyby poranić zwierzęta (2 czerwca).

Gezi 12

Dwie kobiety z ekipy sprzątającej oklaskują przemówienie jednego z demonstrantów (2 czerwca).

Gezi 13

Dziewczynka bierze darmowy sok i ciastka ze stołu pełnego zebranej żywności (2 czerwca).

Gezi 14

Tłum demonstrantów klaszcze, gdy padają żądania ustąpienia premiera Turcji (2 czerwca).

Gezi 15

Jeden z protestujących pokazuje swoje poparcie dla Ruchu Oporu świeżo ufarbowaną brodą (2 czerwca).

Gezi 16

Demonstranci zawiesili najważniejsze przedmioty na drzewach w całym parku Gezi: worki na śmieci, żeby utrzymać teren w czystości, oraz butelki z substancjami zobojętniającymi dla osób, które ucierpiały od gazu łzawiącego (2 czerwca).

Gezi 17

Dwóch kolegów śpi na ławce w parku Gezi o świcie 3 czerwca.

Gezi 18

Demonstranci z parku Gezi śpią pod drzewkiem, na którym zawieszono tekturę z napisem „tymczasowa strefa autonomiczna” (3 czerwca).

Gezi 19

Mężczyźni stojący przed prowizoryczną barykadą na jednej z ulic nieopodal parku Gezi. Wszędzie pełno wody z armatek policyjnych, pojemników po gazie łzawiącym, wyrwanych kostek brukowych. Starcia z policją trwały do rana (3 czerwca).

Gezi 20

Kilka przecznic od parku Gezi policja używa pocisków z gazem łzawiącym i armatek wodnych przeciwko demonstrantom, żeby odsunąć ich od kancelarii premiera Erdogana (3 czerwca).

Gezi 21

Wolontariuszka układa środki medyczne podarowane demonstrantom pod wiatą na terenie parku (3 czerwca).

Gezi 22

Studenci medycyny odpoczywają po nocnej zmianie w punkcie medycznym na terenie parku. Reszta parku dopiero się budzi (3 czerwca).


Fabien Tepper napisał ten artykuł dla YES! Magazine, amerykańskiego czasopisma o charakterze non-profit, które łączy potężne idee z ich praktycznym zastosowaniem. Fabien prowadzi bloga pod adresem sentientcincinnati.com

Tekst jest tłumaczeniem artykułu, którego oryginał znajduje się pod adresem: http://www.yesmagazine.org/people-power/occupied-istanbul-scenes-from-the-front-lines i dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0 Unported.

Licencja Creative Commons