Opracowanie i zatwierdzenie przez grupę zasad współpracy pozwala uniknąć niepotrzebnych „kwasów”.

Statut spółdzielni ma gwarantować wszystkim członkom i członkiniom możliwość wpływu na kluczowe decyzje, a jednocześnie chronić kolektyw przed antyspołecznymi zachowaniami jednostek. Jednak na co dzień relacje w kooperatywie reguluje przede wszystkim coś, co można nazwać jej kulturą. Kształtuje się ona spontanicznie, w oparciu o niepisane zwyczaje i nieoficjalne hierarchie, w związku z czym istnieje ryzyko, że w praktyce prawa i obowiązki poszczególnych osób nie będą równe.

Co więcej, codzienna bliska współpraca w naturalny sposób generuje sytuacje trudne emocjonalnie, choćby w związku z koniecznością wzajemnej oceny wykonywanej pracy. Wszystko to sprawia, że warto zadbać o wspólne wypracowanie tzw. kontraktu – katalogu podstawowych zasad obowiązujących w życiu grupy. Doświadczenie uczy, że odwołanie się do podpisanego przez wszystkich dokumentu potrafi błyskawicznie kierować sytuację na właściwe tory. Na dłuższą metę istnienie zestawu reguł, traktowanych jako główny punkt odniesienia w potencjalnie kryzysowych przypadkach, pomaga budować demokratyczną kulturę i dobrą atmosferę w spółdzielni.

Część zapisów kontraktu warto wprost poświęcić standardom koleżeństwa. Oto kilka przykładów:
• Krytyczne uwagi na temat pracy bądź zachowań poszczególnych członków i członkiń przekazujemy w pierwszej kolejności im samym,
a dopiero w ostateczności zgłaszamy je na forum grupy.
• Nie szczędzimy sobie słów uznania za dobrze wykonaną robotę.
• Nie szafujemy żartami, które mogą kogoś urazić.

Powyższe zapisy mają znaczenie moralne, ale i praktyczne, jako że stosunki w grupie bezpośrednio przekładają się na efektywność jej
funkcjonowania. Równie ważne są reguły bardziej „techniczne”, np. te odnoszące się do podziału pracy czy kwestii odpowiedzialności za podjęte zobowiązania. Przykłady:
• Na bieżąco informujemy grupę o postępach, a zwłaszcza o problemach z wykonaniem kluczowych zadań.
• Mówimy zwięźle, na temat i dopiero wtedy, gdy nadejdzie nasza kolej.
• Sprawy o kluczowym znaczeniu dla całej spółdzielni załatwiamy dopiero po ich wspólnym omówieniu.
Mamy tutaj do czynienia z odwrotną sytuacją: ustalenia mające przede wszystkim zapewnić sprawne działanie firmy, jednocześnie zapobiegają złym emocjom jej współwłaścicieli i współwłaścicielek.

Na przestrzeni kilku akapitów nie sposób omówić wyczerpująco tak obszernego zagadnienia, jak zasady dobrej współpracy w grupie. Zachęcam zatem gorąco do kolektywnej pracy nad własnymi zestawami reguł i polecam uwadze warsztaty poświęcone kontraktom, które prowadzę w ramach szkoleń ETOS, adresowanych do członków i członkiń spółdzielni socjalnych.

Michał Sobczyk

Tekst ukazał się w trzecim numerze pisma „JAK robić biznes społeczny” (październik 2012)